Menu Zamknij

Stres – co możesz zrobić, aby zredukować jego skutki

stres

 

Stres – co możesz zrobić, aby zredukować jego skutki

Wstajesz rano i już odczuwasz skutki stresu. Dzieci podnieść się nie chcą z łózka, narzekają i nie chcą iść do szkoły. Patrzysz na zegarek – Cholera znów się spóźnimy. Pospieszasz ich,  czujesz jak coraz bardziej stajesz się zdenerwowana. W pośpiechu jesz śniadanie – jakie śniadanie, kawałek chleba wrzucasz do ust, tylko po to aby nie wyjść z pustym żołądkiem. OK- siedzicie już w aucie. Ale co znowu, samochód nie chce odpalić. Przekręcasz kluczyk ponownie – to samo. Jeszcze raz próbujesz – nic, zero reakcji. Wczoraj działał, co się stało. Stajesz się coraz bardziej wzburzona. Na szczęście kolejny raz uruchamia silnik i autko rusza. Jedziecie. Mijasz skrzyżowanie, wjeżdżasz już na ostatnią prostą, i co widzisz. Korek- ogromy korek. Masakra – myślisz sobie. Dzieci zaczynają się kłócić. Głowa zaczyna ci pękać z nadmiaru hałasu – a to dopiero początek dnia. Próbujesz ich uspokoić – nie udaje ci się. W końcu podnosisz głos, tracąc panowanie nad sobą i nad sytuacją.  Jest jeszcze gorzej. Dobrze, że korek się ruszył. Odwozisz dzieci i szybko udajesz się do pracy. Wchodząc znów widzisz spojrzenia swoich współpracowników i słyszysz ich szepty. Jak byś mogła zapadłabyś się pod ziemię, ale niestety nie ma łatwych rozwiązań. Kolejny raz musisz wysłuchiwać od szefostwa tego, że notorycznie się spóźniasz, jesteś niekompetentna i nieodpowiedzialna. Zabierasz się do pracy, nie na długo, po chwili dostajesz telefon ze szkoły – “Pani córka narzeka na brzuch, proszę ja odebrać ze szkoły. Co teraz. Nie masz kogo prosić  o pomoc. Mąż za granicą ciężko pracuje, a ty sama zajmujesz się dziećmi. Czy iść do szefa i prosić o zwolnienie? Pomocy!


W dobie dzisiejszych czasów trudno znaleźć człowieka wolnego od stresu. Codzienność przysparza nam go aż nadto.   Pęd życia, nieustanny brak czasu odbijają się  naszym zdrowiu. Chroniczny stres zaburza nasze funkcjonowanie, nasz organizm staje się słaby i pozbawiony energii. Mamy mniejsza ochotę, aby cokolwiek zmienić w naszym życiu, aby zawalczyć o coś lepszego.

Jak sobie radzić kiedy nas dopada? Co możemy zrobić , aby zredukować odczuwany stres?


Dialog wewnętrzny –  nasza interpretacja wydarzeń 

Rozmowa z samym sobą o danej sytuacji ma wielki wpływ na to jaki poziom stresu nas dopadnie. Pozytywny stosunek do sytuacji na pewno zredukuje skutki stresu, natomiast negatywne nastawienie odbije się podwójnie.  Nie podchodźmy do wszystkiego zbyt poważnie. Odrobina luzu, podejście z humorem do wielu spraw może wiele pomóc. Nie podchodzisz do życia z dystansem, nie zauważasz komizmu wielu sytuacji – to nie tylko u siebie wzmagasz stres, ale i u osób z tobą przebywających. Ktoś zrobił coś co cie mocno zirytowało, masz ochotę powiedzieć mu do słuchu  – i robisz to. Musisz liczyć się z odwetem. Ty przeciwko tej drugiej osobie. Obydwoje wzmagacie u siebie negatywne nastawnie.  Kłótnia murowana. A może , zamiast odpowiadać pięknym za nadobne zrób coś nieprzewidywalnego, co zaskoczy te druga osobę.

Sytuacja, w której uczestniczysz tak naprawdę nie ma znaczenie dopóki sam jej takiego znaczenia nie nadasz. To ty nadajesz jakiś sens wydarzeniom. Możesz się irytować, jak i możesz odnieść się do sytuacji obojętnie, neutralnie czy z uśmiechem na twarzy.  To ile stresu odczujesz z danego wydarzenia zależy od tego jak go zinterpretujesz. Twoja rozmowa z samym sobą ma tutaj wielkie znaczenie. Musisz nauczyć się nie traktować siebie, jak i środowiska w którym żyjesz zbyt surowo. Nie jesteś doskonały, jak i inni również nie są. Wszyscy mamy na sumieniu jakieś sprawki i powinieneś to u siebie, jak i u innych zaakceptować. Zaakceptuj to, że nie zawsze masz wpływ  na sytuację, nie zawsze możesz zmienić to co się stało. Coś się dzieje bo taka już kolej rzeczy, nie zawsze musisz wszytko kontrolować. Jeżeli zrozumiesz, że nie musisz być doskonały i za wszystko odpowiedzialny życie wyda ci się łatwiejsze.

Stoisz w korku – jesteś zirytowany, bo zależy ci na czasie. Jak w tym wypadku możesz bardziej pozytywnie zinterpretować sytuację? Po pierwsze możesz pogłośnić radio i posłuchać muzyki, która na pewno ukoi twoje nerwy. Po drugie możesz zacząć rozmyślać co przygotujesz na obiad po powrocie do domu. Po trzecie możesz zamknąć oczy i wziąć kilka głębokich oddechów, co uspokoi twoje ciało i umysł. Możesz również nadal siedzieć i irytować się  na sytuację, tylko jaką masz z tego korzyść? A tylko taką – przyspieszone bicie serca, skoki ciśnienia, napięcie mięśni czy nadmierną potliwość, ale jeżeli lubisz takie wrażenia cielesne rób tak dalej.


Jak sobie radzić ze stresem – ustal priorytety 

Wybierz w życiu to co dla ciebie jest najważniejsze, co jest niezbędne. Rozumiem, że trudno czasem jest z czegoś   zrezygnować, ale zastanów się czy kolejne zajęcie jakie na siebie nakładasz to nie za dużo. Ciągła walka z czasem, czy na naprawdę tak wyobrażasz sobie swoje życie. Ciągle  słyszę od ludzi – “Nie mam czasu”, ” Chciałabym aby doba miała 48 godzin”. Ale po co? Czy wtedy wyrobiłbyś się ze wszystkim? Czy znalazłbyś czas na odpoczynek, czy raczej nadmiar czasu przeznaczył byś na znalezienie kolejnego etatu? Czy przeczytanie rozdziału książki w dzisiejszych czasach to komfort, na którego rzadko kogo stać. Czy wyjście na spacer i podziwianie piękna naszego świata  staje się powoli dobrem luksusowym. Zastanówmy się z czego możemy zrezygnować, aby odzyskać  naszą wewnętrzną siłę, nasz wewnętrzny spokój, aby nasz umysł mógł się zregenerować i zrelaksować, aby skutki codziennego stresu nie były aż tak uciążliwe.


 

Relaksacja mięśni 

Możesz zapanować nad stresem, nad jego fizjologicznymi skutkami stosując relaksacje  mięśni. Jak wiadomo stres kumuluje się w naszym mięśniach, stają się napięte i bolesne. Na początku zorientuj się, które partie mięśni są u ciebie najbardziej narażone na skutki stresu, które są najbardziej napięte, aby później móc je efektywnie rozluźnić. Zacznij od wygodnej pozycji, najlepiej połóż się bądź usiądź wygodnie, gdzieś w odosobnieniu, lepiej żeby nikt cie nie rozpraszał, szczególnie na początku, kiedy nie masz jeszcze zbyt dużej wprawy w rozluźnianiu mięśni. Zazwyczaj napięcie kumuluje się w obrębie szyi , ramion, kręgosłupa.  Zacznij od rozluźniania tych części.  Napinaj i rozluźniaj poszczególne partie mięśni, aż poczujesz napływające uczucie ciepła w ich okolicach.

Napięcie utrzymujące się w głowie możesz zredukować w taki oto sposób. Zmarszcz czoło, zaciśnij mocno powieki, jak również i usta. Trzymaj tak około 5 sekund. Puść. Powtórz kilka razy. Szyja – przechyl głowę w prawo, poczujesz jak napina się bok szyi, puść i zrób to samo na lewą stronę. Może również delikatnie unieść barki. Pochyl głowę do przodu, dotykając brodą do klatki piersiowej tutaj również poczujesz rozciągnięcie  tylnej części szyi. Po 5 sekundach rozluźniasz. Powtarzasz kilka razy. Ramiona – podnosimy barki do uszu i trzymamy, czujemy napinające się mięśnie , następnie rozluźniamy. Możemy również wykonać kółeczka ramionami, aby jeszcze bardziej rozluźnić te partie. C do innych cześć ciała, robimy podobnie napinamy i rozluźniamy, na przemian. Polecam również zacząć ćwiczyć jogę, doskonale wpływa na nasze ciało i wycisza umysł.  Zachęcam do ćwiczeń z Gosią Mostowską, która udostępnia swoje filmiki na you tube.


Oddech – nasz sprzymierzeniec 

Zazwyczaj oddychamy płytko i szybko. Nie zastanawiamy się nad tą czynnością, jest zautomatyzowana. Zatrzymajmy się trochę i świadomie zmieńmy głębokość oddechów. Głęboki wdech koi nasze nerwy, uspokaja, wycisza, zmniejsza nasze lęki, serce znów wolniej bije, a my czujemy się lepiej. Gdzie możemy oddychać głębiej. Najlepiej wszędzie, gdzie tylko to jest możliwe. Jedak, aby oddychanie było skuteczne potrzeba troszeczkę wprawy. Najlepiej zacznij w spokojnym miejscu . Spraw, aby oddech stał asie coraz wolniejszy i głębszy. Oto sposób jaki ja stosowałam, i stosuje. Bierzemy głęboki wdech – liczymy powoli do 10 – zatrzymujemy wdech na 2 sekundy – i wydychamy powietrze, powoli licząc tym samym do 7 . Oddychając możesz rękę położyć na brzuchu i poczuć jak z każdym wdechem i wydechem twój brzuch unosi się i opada. Takie głębokie, przeponowe oddychanie bardzo wycisza nasz organizm, spowalnia serce i przynosi ukojenie, więc warto je praktykować.