Menu Zamknij

Optymista czy pesymista – Kto ma w życiu łatwiej?

optymista pesymista

 

 


Kto ma w życiu łatwiej – Optymista, pesymista ? Postaram się spojrzeć na świat oczami malkontenta oraz człowieka, który dostrzega w świecie same “dobre” strony życia. No dobra – prawie same ” dobre” strony” życia – przecież nie chodzi tu o to, żeby udawać że się nie widzi przykrych sytuacji. Chodzi bardziej o taki realistyczny optymizm, który związany jest z pozytywnym myśleniem o wydarzeniach, nawet tych które na pierwszy rzut oka wydają się nie być dobre.

Czasem zwala się nam na głowę mnóstwo przykrych sytuacji, niektórzy mają dość życia, nie wierzą że sytuacja może się odmienić. Tkwią w swoim smuteczku i tylko szukają tych negatywnych zdarzeń, które potwierdzają ich założenia, przekonania o beznadziejności świata. W większości tak myślą pesymiści….nasi smutasy, ponuracy, którzy uważają, że świat jest ciążki, i tylko nieliczni “wybrani/” mają lżej.

Uważają siebie za nieudaczników, którzy wszytko chrzanią. Każde niepowodzenie tylko utwierdza ich w tym przekonaniu, w sobie znajdują przyczyny każdej przykrej sytuacji. “Nie zaliczyłem tego egzaminu , jestem głupi, nie nadają się do niczego” – rzadko potrafią spojrzeć na sytuację z innej perspektywy. Tłumaczenia innych również nie pomagają – odbierają je jako użalanie się nad nimi – wtedy czują się jeszcze gorzej.

Są przekonani, że to w nich tkwi źródło wszelkich porażek, źródło którego nie da się zmienić. Więc nawet się nie starają, aby cokolwiek było inaczej. Trudno jest im wyjść z ciemnych barw swojej beznadziejności, nie dostrzegają nic poza swoimi błędami.

 


Przekonanie, że przyczyny porażek będą zawsze, na które nie mają wpływu wprowadza ich w stan apatii, bezsilności, wycofania, nieangażowanie się w tego typu sytuacje w przyszłości.


 

 

optymista pesymista
optymista pesymista

 

Jeżeli odnoszą jakieś sukcesy to również podchodzą do tego w specyficzny sposób. Nie uznają tego, że sami mieli jakikolwiek wpływ w jego osiągnięcie, uważają że to raczej inni wnieśli coś co sprawiło, że im się powiodło, deprecjonują swój wkład. Czasem bywa i tak, że myślą iż problem nie był na tyle poważny i dlatego jakoś udało im się go przeskoczyć, gdyż każdy….nawet dziecko mogłoby sobie z nim poradzić. Nie wierzą w siebie i nie potrafią cieszyć się ze swoich sukcesów. Ale jak mają się cieszyć jeżeli w głębi serce przewidują, że zaraz sytuacja się diametralnie odmieni…..i zwali im się na głowę coś co przewróci ich świat do góry nogami.

Żyją w ciągłym napięciu i nie potrafią wyluzować, spontaniczność to dla nich coś nieznanego. Ciągle rozglądają się wokół siebie czekając na najgorsze, które co gorsza się pojawia, gdyż często sami powodują takie sytuacje, które te ich  tragizmy życiowe przyciągają.

 


Za to optymiści wręcz odwrotnie. Żwawo, aktywnie rzucają się w nowe zadania. Sukcesy motywują ich do dalszej podbojów, co bardziej ich rozwija i sprawia, że czuja się bardziej mocni. Są wytrwali, ciągle szukają nowych wyzwań, stale popychają się do przodu.


 

Tak jak i pesymistą  i im również przytrafiają się trudności, ale nie poddają się. Starają  się je naprawić, jakoś podejść do nich z innej strony. Rozpatrzeć wszelkie możliwości, nie czekać ze złożonymi rękami na pomoc z nieba…sami aktywnie podciągają rękawy i biorą się do pracy. Oni również odczuwają ciężar przegranej, ale dla nich to nie koniec świata, to po prosu wskazówka, która mówi im tu trzeba coś zmienić, polepszyć, trochę nad tym popracować, może poprosić kogoś o pomoc.

Porażki pobudzają do coraz większej pracy, uczą wytrwałości i skutecznego działania – co zaowocuje w przyszłości szybszym rozwiązywaniem problemów, a tym samym popchnie ich jeszcze wyżej. Optymiści idą przez świat  jak burza, niepowodzenia są tu i teraz, w tej chwili. Potrafią ruszyć z miejsca, odbić się nawet z najgłębszego dołka, stawiać czoło przeciwnościom losu.

Pesymiści przy najmniejszym błędzie wycofują się i staja się bierni, nie wykazują inicjatywy, gdyż nie wierzą w odmianę ich losu. Im częściej taka sytuacja się powtarza, tym bardziej uczy ich tego, że życie to ciężki kawałek chleba, to ciężka orka….a oni są do tego życia słabo przygotowani. Inni są bardziej zaradni, a oni, ich wartość jest nic nie warta.

Optymiści są szczęśliwsi, pozytywne myślenie o przeszłości, przyszłości jak i teraźniejszości daję im chęć do życia, pobudza ich aktywność. Dla nich życie jest wyzwaniem, zabawą , a nie drogą krzyżową pełną cierpienia. Dla nich życie jest celem samym w sobie, i kroczą przez nie pełnią siebie. Pokonują ograniczenia stawiane im przez świat, jak i te stawiane przez samych siebie, a robiąc to odczuwają wielką dumę i radość. Życiowe zmagania dodają im uskrzydlenia, zdobywając kolejny szczyt pokonują wszelkie swoje słabości, co motywuje ich do dalszej pracy.

 

optymista pesymista
optymista pesymista

 


Trudno jest zmienić raz obrany kierunek patrzenia na świat i samego siebie, nasze przekonania tkwią w nas bardzo  głęboko, mają bardzo długie korzenie, często sięgające dzieciństwa.


Zmiana przekonań nie zawsze jest łatwa, ale jest możliwa. Szukajmy dowodów poparcia naszych tez, realistycznie oceniajmy sytuacje. Nie wymyślajmy katastroficznych scenariuszy, zastanówmy się ile razy w naszym życiu się spełniły? Ale te najbardziej pozytywne równie rzadko się spełniają. Moim zdaniem najlepiej  znaleźć jakieś wyśrodkowane, realistyczne spojrzenie na rzeczywistość.

Realistyczny pozytywny stosunek do życia. Realistyczny lekki optymizm.

Nie zaprzeczajmy pojawiającym się przykrym wydarzeniom. Nie ufajmy głupio, że problemy same się rozwiążą, ale wierzymy w  to, ze są do rozwiązania. Aktywność i działanie, a nie apatyczność i wycofanie powinny stać się główną  przesłanką  naszego życia.