Menu Zamknij

Nieświadomość – nasze demony przeszłości

nieświadomość

 

 

Wolność, do której tak każdy dąży nie będzie nam dana dopóty, dopóki nie zdołamy uporać się z naszymi demonami przeszłości.

Czy macie takie wrażenie, że  otacza was przeszłość i nie chce się od was odczepić.

 


Nasze zwyczaje, zasady, uprzedzenia, uczucia, poglądy moralne i etyczne to wszystko powstało w przeszłości.


 

Wszystko jest zapisywane w naszym mózgu, jak w archiwum – strona po stronie. Wszystko jest dokładnie kodowanie, choć często nie mamy do tych katalogów dostępu. Każdy dzień pozostawił nam coś w spadku. Nawet czasy bardzo odległe istnieją wciąż  w sferze naszych zwyczajów i przesądów, nieświadomie nami rządząc.

Żyjemy otoczeni przeszłością, od której trudno nam  się uwolnić. Jakby robiąc nam za złość trzyma nas przypiętych do siebie za pomocą najgrubszych kajdanek. Jesteśmy uzależnieni przez różnego rodzaju czynniki, które wpływają na naszą wolę, na naszą wolność. Często nawet o nich nie wiemy. Postępujemy stereotypowo, gdyż tak postępowaliśmy przez całe nasze życie, przeszłość ciągle nas dogania.

Przeszłość, środowisko, w którym się wychowaliśmy, nasze geny to wszystko ogranicza naszą swobodę  tu i teraz. Nie potrafimy być spontaniczni. 

Wywodzimy się z określonych środowisk, z góry są nam narzucone określane wzory zachowań, zasady moralne i normy społeczne. Uczymy się ich od najmłodszych lat. Niektóre z nich przyswajamy, stają się wtedy naszym sumieniem. Z niektórymi do końca się nie zgadzamy. Walczymy i buntujemy się przeciwko nim, ale i one po pewnym czasie są przyjmowane za swoje.

 


Nasze wartości wywodzą się  z naszej przeszłości, ze środowiska w jakim się urodziliśmy, dorastaliśmy.


 

Pierwszym środowiskiem z jakim mieliśmy kontakt było środowisko rodzinne. Tam już od najmłodszych lat uczymy się  stosownego zachowania, aby nasi rodzice byli z nas zadowoleni. Uczymy się współżycia z innymi. Od rodziców czerpiemy naszą moralność, nasze wartości. Często identyfikujemy się z nimi. Są naszymi autorytetami. Chcemy postępować tak jak oni, gdyż będąc dzieckiem widzimy w nich „boską” sprawiedliwość.  To oni nadają kształt naszemu sumieniu. Nasze wychowanie, to co przyswoiliśmy od naszych rodziców czy opiekunów, wpływa na decyzje jakie podejmujemy w późniejszym etapie naszego życia.

Wszystkie nakazy, zakazy czy krytyka jakiej doświadczamy w dzieciństwie są przez nas uwewnętrzniane w całości, po pewnym czasie staja się naszymi normami, naszym samokrytycyzmem.

Jak wtedy postrzegamy świat?  Czy przez pryzmat własnych przeżyć, własnej moralności? Czy norm narzuconych nam przez rodziców, środowisko, które stało się „naszą ”  własnością ? Jesteś jak swoja matka.  Zachowujesz się tak jak swój ociec – często słyszymy z ust naszych partnerów.

Mimo, że bardzo walczyliśmy, żeby być innym człowiekiem niż „ojciec”, czy „matka”, w dorosłym życiu jesteśmy do nich bardzo podobni. Tak jak oni zachowujemy się, myślimy – błędne koło toczy się dalej – przekazujemy swoim dzieciom „wartości”, które nie do końca muszą być nasze.

Będąc dojrzałą osobą możemy zweryfikować nasz system wartości. Sami powinnyśmy wiedzieć, które zasady nam  odpowiadają, a co z naszego kodeksu usunąć. Ale zawsze, mimo wszystko, gdzieś głęboko będziemy odczuwać ciężar pierwszych nakazów, zakazów, słów krytyki, które jak zły duszek będą szeptać do uszka – nie wolno.

 


Takie zakodowanie ogranicza naszą indywidualność, naszą „wolność”.


 

Kępiński pisze, że te pierwsze uwewnętrznione zasady stają się naszym systemem wartości. Nasze późniejsze decyzje są podejmowane zgodnie z tym systemem. Ale, zawsze, gdy wybierzemy jedną decyzję, te inne musimy odrzucić, odeprzeć, wyrzucić ze świadomości, gdyż jak tego nie zrobimy przy najbliższej okazji napadną na nas i zaburzą tak trudno zdobyty spokój ducha.

I tak decyzje – „pełne świadomości akty woli” – nie są do końca przejawem naszej wolności. Ciągle jesteśmy skrępowani łańcuchami naszych doświadczeń, wewnętrznych wątpliwości, naszych pragnień i marzeń. Ograniczeni przez naszą nieświadomość, która tak naprawdę nami rządzi.

 


Wolność, do której tak każdy dąży nie będzie nam dana dopóty, dopóki nie zdołamy uporać się z naszymi demonami przeszłości.


 

Jeżeli decyzje będą podejmowane zgodnie z naszym wnętrzem  nie odczujemy sprzeczności, poczujemy się wolni i swobodni. Ale życie to nie bajka. Zawsze na naszej drodze stanie ktoś nam nieprzychylny, wrogo do nas nastawiony. Będziemy zmuszeni reagować w rożny sposób, często odmienny z naszymi przekonaniami.

Nasz system wartości, my sami musimy być elastyczni, nie możemy sztywno trzymać się utartych ścieżek, gdyż życie ciągle się zmienia, codziennie doświadczamy czegoś nowego, uczymy się nowych rzeczy.

Musimy ciągle weryfikować nasze zasady, dostosowywać je do realnego życia, gdyż  mają pomagać nam żyć, rozwijać się, a nie  ograniczać naszą przestrzeń i naszą wolność.

 

nieświadomość
nieświadomość