Myśli automatyczne – czy umiemy je wychwycić?

Depresja i LękZ umysłu

Written by:

Co to są myśli automatyczne?

Są to pierwsze  myśli jakie pojawiają się nam w głowie. Często ich nie zauważamy, są ulotne, ale pozostawiają zmiany w naszych odczuciach, w naszej psychice. Nagle nie wiemy dlaczego zmienił się nam nastrój. Dlaczego jesteśmy smutni. One podstępnie działają od środka, zakłócając nam odbieranie rzeczywistości.

Szef wzywa cię na rozmowę. Co myślisz?

  1. Cholera co znów źle zrobiłam?
  2. Może w ostatnim projekcie coś poszło nie tak?
  3. Na pewno czegoś brakuje, ja zawsze muszę o czymś zapomnieć!
  4. Przecież tak się starałam, zawsze muszę coś zepsuć!
  5. Co będzie jak będzie kazał mi to poprawić. Ja nie potrafię. Dałam z siebie wszystko.

Biegniesz z sercem na ręku, które bije coraz szybciej. Brzuch daje o sobie znać, odczuwasz mdłości. Pot ścieka ci po plecach. Wpadasz w panikę. Jesteś przygnębiona, smutna, to wszystko wytrąciło cię z równowagi. A to dopiero tylko twoje myśli. A co powie szef, jaka będzie twoja reakcja?

“Ostatni projekt okazał się bardzo obiecujący, nasz klient jest bardzo zadowolony. Oby tak dalej” 

Uspokajasz się, czujesz się uskrzydlona, z radością przyjmujesz słowa pochwały i chwalisz siebie w myślach.

Ale równie dobrze szef może powiedzieć”

“W ostatnim projekcie nie wykazała się pani zbytnią bystrością. Nie może pani podchodzić do klienta  w taki lekceważący sposób. Proszę to natychmiast poprawić.”

Czujesz się oburzona, przepełniona złością. Myślisz”

  1. Nie ma prawa mnie obrażać!
  2. Potrafi tylko wydawać rozkazy, cham i gbur!
  3. Nienawidzę tej pracy, a jeszcze bardziej jego!
  4. Zrobiłam wszystko co w mojej mocy i co dostałam? Oczywiście słowa krytyki. Powinnam powiedzieć mu co o nim myślę. Dupek zaje….!

A może twoje myśli idą w tę stronę?

  1. Nigdy mnie nie pochwalił. Czyżbym naprawdę byłą aż taka głupia?
  2. Jestem beznadziejna, nie nadaje się do tej pracy.
  3. Nie mam już na to siły. Ciągle czegoś ode mnie chcą. Chyba rzucę te pracę, ale czy znajdę inną? Czy ktokolwiek zachce nie zatrudnić? Taką ciamajdę, niedorajdę, która zawala wszystkie projekty.

W pierwszym wypadku jesteś wściekła na szefa. Oskarżasz go o niesprawiedliwe potraktowanie. W drugim wypadku twoje myśli krążą wokół twojej osoby. To siebie oskarżasz, nazywasz siebie nieudacznikiem, niedorajdą. To ty jesteś winna. Odczuwasz niepokój i smutek, a często popadasz w depresję, gdyż ta droga do niej prowadzi.

 

Jak widzisz, to co myślisz odbija się na naszej osobie, widoczne jest   naszym zachowaniu, w naszym odczuwaniu świata i siebie samego. Te myśli tak szybko przewijają się nam w tych stresujących momentach, że rzadko o nich pamiętamy. Kilka sekund wystarczy, aby diametralnie zmieniło się nasze nastawienie. Późnej zastanawiasz się – Jak mogłem dać się tak sprowokować? Dlaczego tak się zachowałam, to sprzeczne z moimi zasadami? Ale czyżby?  Czy na pewno znamy do końca nasze zasady? Czy jesteśmy ich świadomi?

 


Świadomość własnych myśli to pierwszy etap na drodze do ich zmiany.


 

Mysli automatyczne

Mysli automatyczne

 

Możemy wyśledzić myśli pojawiające się nam w chwilach słabości, złości czy niepokoju. Możemy wyłapać nasze myśli i nauczyć się nad nimi panować, zanim one owładną nami. Jeżeli to zrozumiemy będziemy potrafili zmniejszyć ogarniające nas negatywne emocje, m.in. swoją niechęć do innych czy siebie.

Te pierwsze myśli jakie nam się pojawiają mogą być zarówno pozytywne jak i negatywne, racjonalne jak i nieracjonalne. A im bardziej nieracjonalne, tym bardziej odczuwasz ich negatywne skutki. W twoim zachowaniu zacznie dominować uraza do ludzi, którzy twoim zdaniem wyrządzili ci krzywdę. Zaczniesz ich wyraźnie oskarżać, obrażać, odsuniesz się od nich. Chociaż możesz równie okazywać swoją niechęć w bardziej bierny sposób : udawać że ich nie słyszysz i zwlekać z odpowiedzią;  nie odbierać telefonu, kiedy dzwonią, a później coś wymyślać, aby się usprawiedliwić.

Możesz oskarżać innych, jak i własną osobę  za wszelkie niepowodzenia, nie dopuszczając do siebie żadnych racjonalnych myśli, które mogłyby złagodzić skutki tychże pierwszych.

 


Chwila refleksji sterujących momentach, w bolesnych sytuacjach może nam pomóc w szybszym uchwyceniu myśli automatycznych.


 

Dobrze rozumiem, że trudno o racjonalne myślenie w chwili, gdy jesteśmy wściekli, lub gdy dopada nas jakiekolwiek zwątpienie. Ale to właśnie wtedy nasza refleksja, przypomnienie sobie, ze to tylko nasze myśli, które aktualnie są w naszej głowie powodują ten stan, może nam jedynie dopomóc.

Zarzynajmy się i je zablokujmy! Czy rzeczywiście są to nasze prawdziwe odczucia,  czy może jakieś wyolbrzymione? Czy podążając za nimi nie wyrządzimy krzywdy innym bądź sobie? Czy nie oskarżamy siebie bądź innych bezpodstawnie?

Sama się często łapię na takim oskarżaniu samej siebie czy świata o różne kwestie. “Cholera znów próbują mnie wyprowadzić z równowagi, co za durnie” – myślę sobie. “Jestem beznadziejna, nie potrafię nawet normalnie zdania skleić” – o, tutaj to trudno mi ze sobą polemizować!

Tak, bo to właśnie rozmowa ze sobą samym ma tu największe znaczenie. Ale starajmy się być bardziej tolerancyjni zarówno dla innych , jak i dla siebie. Wtedy nasze myśli nie będą tak boleśnie odczuwalne. Wszystko bowiem odbija się później na tobie, to ty najbardziej odczuwasz skutki swoich myśli. Więc niech będą jak najbardziej optymistyczne. Uwierz mi potrafisz to zrobić!

Blokujemy dostęp takich myśli, nie pozwalamy aby nami owładnęły. Koniec!Basta! Nie rób tego! Nie myśl tak! Powiedź to sobie stanowczo. Czy naprawdę chcesz o tym myśleć?

 

Myśli automatyczne

 


Przeanalizuj te myśli, które wyłapujesz. Czy odzwierciedlają rzeczywistość? A może znajdziesz myśli  bardziej realne, bardziej przyjazne.


 

A więc!

Wyłapujesz myśli pojawiające się w twojej głowie. Wszystkie. Nawet te twoim zdaniem najgłupsze, które uważasz za mało znaczące. Wszystkie!

Dzielisz je na negatywne i pozytywne, jeżeli takowe są. W bolesnych dla ciebie chwilach to zazwyczaj twoja głowa kreuje te niezbyt sprzyjające, mniej racjonale. M.in. :zły, podły, dureń, idiota, nie znoszę ich, i.t.p.

Jeżeli już je zidentyfikujesz postaraj się je powstrzymać, nie idź dalej ich drogą. Nie nakręcaj się. Bo sam to robisz – pamiętaj! Może i inni celowo cię prowokują, ale to ty im na to pozwalasz dając się sprowokować! Inni mogą wejść do twojej głowy tak głęboko jak im na to pozwolisz.

 


Więc nie pozwalaj! Sam kontroluj swoje myśli, swoje emocje. Nie oddaj władzy innym!


 

Kiedy już przestaniesz napędzać siebie negatywnie postaraj się zmienić swoje negatywne myśli, które wyłapałeś w pozytywne. Znajdź takie sytuacje w swoim życiu, które potwierdzą choć w 1% twoje nowe myśli pozytywne. Nie możesz się okłamywać! Bo sam w nie nie uwierzysz, to dlatego ten przynajmniej 1%.

Powróć do przeszłości na pewno znajdziesz coś dobrego na swój temat, czy innych ludzi. W końcu świat nie jest taki zły 🙂 Jest w nim wiele pozytywów, jak i w Tobie również 🙂

A więc, szef wzywa cię na rozmowę!

  1. Cholera co znów źle zrobiłam? Zaraz a dlaczego miałabym coś źle zrobić, dałam z siebie wszystko. W większości projektów jakie wykonywałam wszystko było OK.
  2. A może jednak w ostatnim projekcie coś poszło nie tak? Ale dlaczego tak myślę, a nawet jeśli coś jest nie tak, będę musiała dać z siebie więcej i popracować nad tym.

Jesteś zarówno swoim obrońcą i katem! Niech Twój wewnętrzny adwokat ma zawsze w rękawie setki racjonalnych kontrargumentów!