Menu Zamknij

Jak zapobiegać depresji – swoboda umysłu

Nerwowość chyba dla większości z nas jest już życiową rutyną. Zmorą, która nie pozwala nam cieszyć się życiem i czerpać z niego to co najlepsze. Stres zaburza spokój naszej psychiki, trudno nam później odnaleźć wewnętrzną równowagę. To przez stres jesteśmy rozdrażnieni, nie możemy spać czy popadamy w depresje. Co robić aby choć odrobinę zminimalizować jego skutki? Co jest lekarstwem na nasze rozchwiane nerwy, na naszą huśtawkę emocji , na nasze rozdrażnienie. Co możesz zrobić dziś dla siebie zrobić, aby jutrzejszy dzień okazał się bardziej korzystny.

Więc – Jak zapobiegać depresji? Opiszę kilka praktyczny wskazówek jakie możesz zastosować w swoim życiu, jakie sama staram się stosować. Choć przyznam się, że w bardzo stresujących sytuacjach o nich zapominam, co skutkuje jeszcze większym pobudzeniem. Gdybym zawsze o nich pamiętała i się do nich stosowała byłoby o wiele łatwiej przetrwać stresujące chwile.

Zachowanie odpowiedniej postawy życiowej

Co się za tym kryje? Pomyśl co cię doprowadza do objawów depresyjnych. Zastanów się jakie sytuacje wzbudzają w tobie smutek, rozdrażnienie, zniechęcenie. To może okazać się naprawdę trudne, potrzebna jest ciągła obserwacja, ciągłą nauka o nas samych. Może dojdziesz do wniosku, ze musisz zmienić swój system przekonań o świecie, o sobie, odrzucić przesądy w jakie wierzyłaś, zrewidować w sobie odczuwane emocje, ugasić wciąż narastającą złość. Złość to chyba najgorszy wróg naszego spokoju. Spójrz co może się pod nią kryć. Dlaczego znów jesteś pod jej wpływem? Czy jest związana z naszym rozczarowaniem, niepokojem, odrzuceniem? Co tak naprawdę nas boli? Dlaczego kolejny raz jesteśmy pod władzą naszych negatywnych emocji, które doprowadzają nas do objawów nerwicowych. A to dlatego, ze do końca nie zmieniliśmy naszej postawy życiowej. Naszych przekonań, które gdzieś podświadomie się odzywają, i mówią tak być nie może. Często nawet nie zdajemy sobie sprawy, że takie nasze “tworki” w mózgu istnieją, uważamy ze zawsze postępujemy logicznie i racjonalnie.

Może wierzysz w to , że zawsze musisz być doskonały, ze nie powinieneś popełniać błędów. Dążysz do perfekcji, nie pozwalasz na najmniejszy błąd sobie, jak i innym. Chcesz być idealny i nieskazitelny. Wyluzuj troszkę, ideałów nie ma, nie truj sobie życia. Pozwól na popełnianie błędów, w końcu to z nich wynosimy coś cennego na przyszłość.

Nie musimy być przez wszystkich kochani i podziwiani. Czy naprawdę zależny ci na tym, aby obcy ci ludzie wielbili twoja osobę. Nie lepiej mieć grono dobrych, bliskich znajomych, przy których czujesz się naturalnie i swobodnie.

To, że teraz coś nie układa się po twojej myśli, nie oznacza, ze już zawsze tak pozostanie. Z czasem pewne sytuacje się zmienią, a jeżeli nie zmienią się, staraj się je zaakceptować i się do nich przyzwyczaić. Nieszczęścia są i będą. Najlepiej się zawczasu psychicznie przygotuj do tego, że życie nie składa się tylko z pozytywnych sytuacji. Bądź przygotowany na ciosy, zawsze bierz je pod uwagę – to że ich nie akceptujesz nie oznacza że znikną – prawa? Zachowanie innych cie irytuje, doprowadza do wściekłości – ważne jest to czy ty naprawdę chcesz się tym przejmować? Ktoś cię obraża, poniża – owszem czujesz się zraniona – porozmawiaj, spokojnie wytłumacz, że nie życzysz sobie takich sytuacji. Jeżeli twoje słowa trafiają jak groch o ścianę, ktoś jest jednak takim gburem, że nie rozumie prostego słownictwa, to najlepiej daj sobie spokój z tłumaczeniem. Zakończ rozmowę, i najlepiej unikaj spotkań tym kimś. W końcu świat jest pełen ludzi którzy nie do końca życzą ci dobrze. Patrz na sprawy bardziej racjonalny sposób – bierz pod uwagę te pozytywne i negatywne aspekty sytuacji. Wtedy żądna sytuacji nie wywoła u ciebie burzliwych emocji i nie wpędzi w macki depresji.

Nasze mniemanie o sobie, opinie na rożne tematy, jak i sądy o innych ludziach są głównych powodem naszych zmartwień. Zastanówmy się nad nimi, może niektóre warto by było zweryfikować, spojrzeć na sprawy z perspektywy tej drugiej strony. Naucz się racjonalnie podchodzić do własnych myśli. Dyskutuj ze swoimi myślami, tak długo dopóki nie odczujesz pozytywnej zmiany, dopóki nie zmienią swojego kierunku, a wraz z nimi i twoje emocje.

Cierpisz, pozwól sobie na smutek, jest jak najbardziej normalny w wielu sytuacjach. Weź kartę i ołówek i pisz o tym co się boli, dopóki nie poczujesz się lepiej. Płacz, łzy naprawdę oczyszczają nasz umysł. Ale niech będą to łzy oczyszczające, prowadzące do pojednanie , a nie do rozzłoszczeni cię jeszcze bardziej. Nie użalaj się nad sobą, tylko konstruktywnie myśl nad rozwiązaniem, nie obarczaj winą za swój stan innych, ani siebie. Chyba nie chcesz się wpędzić w poczucie winy ani złość.

Odczuwasz negatywne emocje zrób coś, zacznij działać by je wyeliminować. To one są wskaźnikiem tego, że coś jest nie w porządku. Nie kumuluj ich w sobie. Nie mów – “Jurto się z nimi uporam” – jutro może być za późno. To dziś je odczuwasz, jutro możesz odczuć je ze zdwojona siłą. Rozluźnij się, pooddychaj spokojnie, idź na spacer i zastanów się nad emocjami, jakie masz w sobie.

Buduj w sobie optymistyczne nastawienie do siebie i innych, bardziej tolerancyjne i przyjazne. Zauważaj to co dobre w sobie, jak i w drugim człowieku. Lepiej skupić się na tym co dobre, niż szukać dziury w całym. Pielęgnuj w sobie wdzięczność, dziękuj za wszystkie pozytywne aspekty życia, a te negatywne zaakceptuj. Twoja irytacja wcale ich nie zmieni. Żyj w chwili obecnej, nie wczoraj, nie jutro, tylko tu i teraz. Zauważ piękno otaczającego cię świata, przepiękny błękit nieba i usłysz świergot ptaków. Szukaj zadowolenie wewnątrz siebie, w tobie tak naprawdę jest klucz, jest siła która uwalnia wszystko co potrzebne jest ci do szczęśliwego życia. Tam w środku są emocje których pragniesz, tam jest zadowolenie i spełnienie. To ty jesteś lekarstwem na wszelkie swoje smutki.

Bądź cierpliwy – tego życzę i sobie – gdyż często zbyt szybo tracę tę cudowną cechę i wpadam we frustrację. To tak mało i tak wiele jednocześnie.

Stosowanie rożnego rodzaju relaksu

Stosowanie rożnych form relaksu zmniejsza napięcie, odpręża ciało i umysł. Po trudnym, męczącym dniu uwielbiam ciepłą kąpiel – doskonale rozluźnia zmęczone i napięte mięśnie. Po wyjściu czuję się wypoczęta, zrelaksowana i mam bardziej spokojny umysł.

Sport, ogólnie jakakolwiek aktywność fizyczna, to doskonały środek na nasze stresy. Możesz ćwiczyć co tylko zechcesz, ważne abyś cokolwiek coś robił, nie siedź i nie użalaj się nad sobą, na to że brakuje ci sił. Ćwicząc ich nabierzesz, energia sama się uwolni.

Joga doskonale wpływa na nasz organizm, uspokaja i wycisza. Odpowiednie napinanie i rozluźnianie poszczególnych partii mięśni powoduje ich swobodne rozluźnienie. W trakcie skup się na głębokim wdechu i uspokajającym wydechu. Oddech pozwoli wyciszyć i uspokoić skołatane nerwy. Ćwicz, nawet i te bardziej intensywne ćwiczenia. Wyrzuć w ich trakcie całą złą energię. Spoć się aż po palce stóp, niech pot spływa po wszystkich partiach ciała. Poczuj radość jaka ogarnia cię w tym momencie, tę przyjemną błogość i rokosz. W trakcie ćwiczeń uwalniasz hormony, które pozytywnie wpływają na twoje ciało i umysł. Zobaczysz jak po nich zdecydowanie poczujesz się lepiej.

Znajdź sobie jakieś hobby, coś co pochłonie cię bez reszty. Co sprawi radość i z czego będziesz czerpać przyjemność. Robiąc coś co cię interesuje, koncertujesz całą swoja uwagę własnie na tym. Zapominasz o całym świecie, czas jakby dla ciebie stoi w miejscu. Twoje myśli nie krążą gdzieś bezcelowo, tylko skupiają się na tym własnie interesującym cię temacie.

Wyjdź na spacer, pooddychaj świeżym powietrzem. Przyroda obudzi twój organizm. Rozglądaj się wokół i podziwiaj jej piękno. Nawet w pochmurne dni można znaleźć coś urokliwego w naturze. A kiedy jest słonecznie możesz po prostu wylegiwać się na leżaku i cieszyć się chwila. Naucz się leniuchować. Staraj się o niczym nie myśleć, a na pewno o niczym nieprzyjemnym. Poczuj w sobie ciepło promieni słonecznych, niech rozgrzewają każdy fragment twojego ciała, a tym samym usuwają z niego napięcie.

Oderwij swój umysł choć na momencik od rutynowych zajęć, postaraj się go wyciszyć, uspokoić. Może użył potęgi swojej wyobraźni i przenieś się w miejsce, w którym czujesz się swobodnie i błogi. Jeżeli jeszcze nie masz takiego miejsca to warto je w sobie stworzyć. Miejsce do którego będziesz wracać w stresujących momentach, w których będziesz się czuć bezpiecznie, miejsce wolne od trosk i zmartwień. Może to być cokolwiek, coś co tobie ma sprawić przyjemność.

Uśmiechaj się. Uśmiech ma dobroczynny wpływ na nasze zdrowie, nawet w te pochmurne nastroje. Poczuj jak w jego trakcie całą twoja twarz się rozjaśnia a serce rozwesela. Spontaniczny uśmiech, całą pełnią ciebie jest najlepszy, ale wiadomo, że obniżonym nastroju nie mamy na niego ochoty. To się do niego zmuśmy – ułóż usta jakbyś się uśmiechała, poczuj jak twoje mięśnie na twarzy od razu inaczej się układają. Zrób tak parę razy, a zobaczysz że doprowadzisz się do szczerego uśmiechu. Nawet sama z siebie zaczniesz się śmiać – gdyż możesz uznać się za niespełna rozumu.

Pływaj, biegaj, czytaj, pisz, skacz – rób cokolwiek. Najważniejsze żebyś to ty poczuł/poczuła się z tym dobrze.

Sen jako nasz sprzymierzeniec w walce

Sen jest najlepszym lekarstwem na nasze zmartwienia. Po dobrze przespanej nocy czujemy się jak nowo narodzeni, pełni życiowej energii i gotowi do działania. Problemy jakby same ustępują, szybciej znajdujemy ich rozwiązanie, gdyż nasz umysł staje się swobodny, przychodzą nam do głowy bardziej kreatywne pomysły. Kłopot w tym, że często pod wpływem stresu nasz sen nie jest taki spokojny jakbyśmy chcieli. Staje się zaburzony i niespokojny, często cierpimy na bezsenność. Co robić , aby na nowo odzyskać jego leczniczą moc?

Tak jak pisałam powyżej, stosowanie odpowiednich technik relaksacyjnych sprzyja wyciszeniu naszego organizmu. Nie bądźmy również zawsze śmiertelnie poważni, podchodźmy do życia z pewna dozą humoru. Dystans do siebie naprawdę pomaga rozładować napięcie niektórych sytuacji.

Powinnyśmy chodzić spać o regularnych godzinach. Najlepiej byłoby wyeliminować palenie papierosów, picie alkoholu oraz kawy i nawet mocnej herbaty. Nie jeść zbyt tłustych, obfitych posiłków, gdyż nie będziemy się czuć zbyt dobrze z własnym ciałem. Można wywietrzyć pokój i wpuścić troszkę świeżego powietrza. Ważny jest również odpowiednio dobrany materac oraz poduszka

Starajmy się nie irytować tuż przed zaśnięciem, najlepiej oczyścić umysł i pomyśleć o czymś przyjemnym. Nie pobudzajmy go, a raczej starajmy się go wyciszyć. Wiem, że będąc w silnym stresie trudno jest nam uspokoić nasz umysł. Kładziemy się i niestety myśli zaczynają nam się kłębić w głowie. Wracają jak bumerang i zakłócają nam spokój. Noce naprawdę potrafią być męczące. Natłok myśli, kręcenie się z boku na bok może nas jeszcze bardziej rozzłościć, a tego to raczej nie chcemy, gdyż wtedy jeszcze trudniej nam zasnąć.

Może włącz jakąś przyjemna relaksacyjną muzykę – szum morza, świergot ptaków- mnie czasem utula do snu, może i tobie pomoże. Pisałam już o cieplutkiej kąpieli, weź ją tuż przed pójściem spać. Cieplutka woda rozluźni napięcie z mięśni, może umysł podaży za ciałem. Jeżeli nadal dręczą cię natrętne myśli, to skorzystaj z mocy swojego umysłu, skorzystaj z wyobraźni. Niech zaniesie cię w miejsce, w którym czujesz się bezpiecznie i komfortowo. Pomyśl o takim miejscu, wczuj się w niego na 100 % – cały twój umysł podąży za tobą. Nie można w końcu myśleć o dwóch rzeczach jednocześnie. Niech całą twoja uwaga będzie zwrócona na tamto miejsce, przynoszące ci spokój i wyciszenie.

A może zastosuj kojące działanie modlitwy. Często w chwilach stresu podążam w tę stronę. Nie jest to żadna “litania” ( choć czemu nie, dla ciebie może ona nią być), to po prostu zwyczajna, wewnętrzna rozmowa z Bogiem, samą sobą, w to co wierzę. Czasem takie rozmowy są brutalne, aroganckie i złośliwe – trzeba wyrzucić z siebie wszystkie toksyczne sprawy. Ale najważniejsze, aby zakończyć ją pozytywny, wybaczający i kojący sposób. W końcu mają nam przynieść ukojenie i spokojny sen 🙂

System wsparcia społecznego

Chyba wszyscy wiemy jak ważne są relacje z drugim człowiekiem. Jak ważna jest rozmowa o naszych wzlotach i upadkach. Rodzina, znajomi, przyjaciele są balsamem dla naszych dusz. Wyrzucenie z siebie wszystkich trosk, mówienie o tym co nas boli, co budzi w nas niepewność i wywołuje niepokój, sprawia ze uwalniamy się wewnętrznie. Troskliwy przyjaciel czy przyjaciółka wie kiedy wyciągnąć do nas rękę, kiedy nas wesprzeć i pocieszyć. Mając kogoś takiego czujemy się bezpiecznie, gdyż wiemy że będą przy nas zawsze wtedy, gdy będziemy ich potrzebować. Nie zawsze musi to być obecność fizyczna, wiadomo, że nic nie zastąpi przytulenia, ale już sam kontakt telefoniczny czy nawet mailowy daje nam duże oparcie. Pielęgnowanie więzi z innymi powinno być priorytetem na naszej życiowej drodze. W końcu jesteśmy istotami społecznymi i samotność nam bardzo doskwiera.

najprawdziwsza przyjaźń

Nikt w pojedynkę nie powinien kroczyć przez życie, gdyż wtedy bardziej dopadają go wszystkie zmory dzisiejszych czasów. Ale dobrze wiem, że i takie sytuacje się zdarzają, nie zawsze mamy jakieś ramię na którym moglibyśmy się wesprzeć i wypłakać. A może bliższa przyjaźń z Bogiem, z jakąś Większa Siłą, Większą Instancją mogłaby ci wtedy pomóc. Jemu również możemy powierzyć nasze sekrety, powiedzieć wszystko co na boli, wypłakać się i uwolnić z całego ciężaru. Najważniejsze to szczera rozmowa, uwalniająca i oczyszczająca duszę, pełna zrozumienia dla siebie i innych. Może i czasem oskarżycielska, ale kończąca się spokojem i wewnętrzna harmonią.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *