Menu Zamknij

Wyznaczniki depresji- jak interpretacja wydarzeń toruje drogę depresji

wyznaczniki depresji

 

Kiedy  już uda nam się pokonać depresję nadal ciągle jesteśmy narażeni na  jej powrót. Depresja mija, ale nasze myślenie często pozostaje niezmienione.


Jeżeli nie zrobiliśmy sobie w głowie generalnego remontu, to ciągle jesteśmy podatni na stresory, które wywołały w nas depresję.


 

U każdego z nas odmienne sytuacje mogą na nowo ją aktywować. Taką aktywację, pobudzenie na nowo  wywołują w nas wspomnienia minionych wydarzeń, jakieś bolesne dla nas słowa. Bardzo dużo zależy od naszego nastroju. Kiedy jesteśmy w posępnym, te wszystkie “uaktywniające” czynniki są bliżej nas, czasem czujemy, że nas atakują z każdej strony. Musimy nauczyć się na nie reagować, nie dawać się im zwodzić, bardziej realnie do nich podejść.

Podatność na depresję pozostanie dopóty, dopóki w naszym myśleniu, odczuwaniu, patrzeniu na świat, nie zajdą zmiany.

Większość zapewne zgodzi się z faktem, że w obniżonym nastroju bardziej dopadają nas te wszystkie bolesne wspomnienia. Przelatują nam przed oczami jak długometrażowy film. Dopadają znienacka. Trudno nam je powstrzymać – jeden za drugim pojawiają się i zaburzają nasz spokój. Bardzo niebezpieczne jest wtedy dla nas ciągłe, negatywne rozmyślanie o  minionych, bolesnych wydarzeniach – wtedy to zapadamy się coraz głębiej w nasz smutek, nasz nastrój coraz bardziej się obniża – co może być zaczątkiem powrotu naszego potwora.

 


To po prostu nasz stary, często wyuczony, sposób myślenia powraca i stwarza możliwość depresji, aby na nowo nami zawładnęła.


 

 

A co może aktywować w nas depresję. Osoby dotknięte depresją bardzo reagują na “wywoływaczy”.  Zapalnikiem może być usłyszane bądź przeczytane słowo, obejrzenie filmu, słuchanie muzyki, która wiąże się z bolesną sytuacją. Wtedy to powracamy myślami do wspomnień, na nowo je rozbudzamy, dostarczmy im energii, są coraz silniejsze i zaczynają nami rządzić.

Lepiej to wyjaśnię na przykładach, sama wolę taki sposób, bardziej jest zrozumiały dla laików.

Załóżmy , że zostałaś odrzucona przez kogoś, na kim ci bardzo zależało, ta osoba okazała się nie godna twoich starań, a do tego była kłamcą i zdradziła cię, ale ty ciągle o tej osobie rozmyślasz, nie  możesz o niej zapomnieć, a co gorsza, ta osoba nie daje ci o sobie zapomnieć.  Wpadasz w depresję z powodu odrzucenia, ale udaje ci się z niej wydobyć. W rozmowie z kimś słyszysz słowa, przykładowo: cham, gbur, idiota, dupek, kłamca, zdrajca………… i wiele podobnych………i od razu kojarzysz z tamta osobą. To wszystko zaburza twój spokój, znów rozmyślasz, ponownie analizujesz, zastanawiasz się czy dobrze postąpiłaś, dlaczego o cie spotkał? Im więcej analizujesz, tym bardziej twój nastrój spada. Szlochasz, czasem, a może nawet często zalewasz się łzami – znów cierpienie powróciło, a twój nastrój nadal się obniża. Zaczynasz wyklinać dzień w którym się poznaliście, twoje nastawienie z każdą chwila jest coraz bardziej nasycone negatywnymi emocjami. Nie potrafisz nic pozytywnego znaleźć w minionych chwilach. Nastrój nadal spada, aż osiągnie stan, a którego już trudno będzie ci się podnieść.

 


Zapalnik zadziałał…….choć, taki zapalnik może zadziałać, ale nie musi, to wszystko zależy od ciebie, od twojej oceny tych aktywujących słów.


 

To samo może mieć miejsce przy słuchaniu muzyki, a szczególnie takiej, które przywołuje minione momenty – gorzej chyba jak miłe – bo wtedy za nim tęsknisz, co bardziej, burzy twój spokój. Tęsknota za kimś kto cię odrzucił  sprawia, ze czujesz się jeszcze gorzej. Ambiwalentne uczucia  wywołują niechęć do siebie samej, zaczynasz odczuwać poczucie winy, przestajesz się lubić, oskarżasz się, za to, że dałaś się tak omamić.

Przeglądając strony w necie, oglądając film, czy nawet idąc  ulicą zauważasz dwoje ludzi, bliskich sobie, całujących się i uśmiechających. Zaczynasz odczuwać żali pretensje do losu, do życia, do Boga, ze ciebie to nie spotkało, że tobie takie, wydawałoby się ludzkie sytuacje są obce, omijają cie.

 

Aktywacja depresji
Aktywacja depresji

 


Znów boleśnie odczuwasz, cierpisz, jesteś przybita/y – znów powolutku oddajesz się w sidła ciemności.


 

Kolejny przykład – szukasz pracy, “wysyłasz” setki CV, ale nikt się nie odzywa 🙁 Czekasz. Zerkasz ciągle na telefon. Z nerwów obgryzasz paznokcie – a tu nic. Co sobie myślisz? W końcu ktoś się odzywa – twoja wymarzona praca  jest na wyciągnięcie ręki! Idziesz na rozmowę. Wymieniasz uściski, uśmiechy, zegnasz się. Znów czekasz ! Niestety znów coś nie poszło. Co ze mną nie tak? Jestem beznadziejna! Ale to jeszcze nie koniec, dowiadujesz się, że pracę, o którą się starałaś dostałą twoja kuzynka, sąsiadka. Świat ci się  zawalił, spada na ciebie ogrom żalu, wściekłości………………… a może wcale nie, może radujesz się razem z nimi!

 


Jak reagujesz? To właśnie twoja reakcja, twoja interpretacja wydarzeń aktywuje, toruje drogę depresji, całemu cierpieniu jakie później odczuwasz.


 

Jeżeli do wszystkiego podchodzisz negatywnie, pesymistycznie, wszystko odbierasz z zazdrością, nieraz z ogromna nienawiścią to się nie dziw, ze uczucia te są w tobie, i ciągle się potęgują. Zacznij inaczej odbierać rzeczywistość, nie patrz tak negatywnie na otoczenie, nie odbieraj tak wszystkiego osobiście – zapewne ktoś , kto cię skrzywdził, miał jakiś ważny powód, a jak nie do hu…mu w dupę.

Nie dostałaś pracy, to przecież nie koniec świata, szukaj dalej, na pewno jakieś CV dotrze w końcu do pracodawcy, i go zaciekawi…..nie ta praca, to inna, na pewno znajdzie się jakaś ciekawsza propozycja. Facet cię skrzywdził – nie tylko ten facet jest na świecie, jest ich mnóstwo, a i zapamiętaj, każdy jeden  może cię skrzywdzić, musisz być na to przygotowana – wybieraj rozsądnie. Ucz się na błędach. Zawsze staraj się interpretować sytuacje realnie – a może nawet trochę optymistycznie, to nic nie szkodzi!, a może tylko pomóc. Podchodź do życia mniej negatywnie, pokaz, że miłość, wybaczenie, wdzięczność też tam goszczą.