Menu Zamknij

Emocje – jak zarządzać naszymi emocjami

Emocje

 

 

Każdy z nas inaczej spostrzega rzeczywistość. Tak jak pisałam w poście  Nieświadomość – nasze demony przeszłości  dużo zależy od  otoczenia, w którym dorastaliśmy, od naszych przodków, od naszej przeszłości.

Nasze spostrzeganie zaburzają również uczucia, jakie kierujemy do świata, jak również do siebie. Wystarczy zastanowić się nad tym jak spostrzegamy świat, jakie decyzje podejmujemy w pogodnym  nastroju, a jakie kiedy ten nastrój jest obniżony.

 


Rożnie reagujemy na podobne sytuacje. Raz spokojnie, bez zbędnych emocji, innym razem agresywnie i lękowo.


 

Emocje
Emocje

 

Obraz świata całkowicie się zmienia w zależności od naszego  nastawienia. Widzimy ludzi pozytywnie do nas nastawionych, bądź nam nieprzychylnych. Obniżenie nastroju dopada nas bez uprzedzane, bez wyraźnej przyczyny, bez logicznego wytłumaczenia. Nie potrafimy nad tym zapanować.

Z własnego doświadczenia wiem, jak negatywne uczucia potrafią zmieniać. Jak tkwią w nas, zatruwając nasze wnętrze. Jak bardzo trudno jest się od nich uwolnić. Często to one z nami wygrywają. Trudno jest się wyzbyć poczucia krzywdy, zawiści, zazdrości czy nienawiści.

Wszystkie te negatywne uczucia ograniczają naszą swobodę, naszą wolność. Nie pozwalają nam cieszyć się życiem. Nie pozwalają na stworzenie pozytywnych relacji z rodziną czy znajomymi.

Tkwimy w naszych negatywnych nastawieniach jak więźniowie w swych bezdusznych, zimnych celach. Jesteśmy ich  niewolnikami, choć często  nieświadomymi. Ale nawet, gdy uświadomimy sobie ich władczą moc , gdy uwolnimy się od nich i dostrzeżemy wreszcie ludzi i świat w innym świetle, to i tak po pewnym czasie wracamy do utrwalonych schematów uczuciowych, które tak bardzo zatruwają nam normalne stosunki międzyludzkie.

 


To uczucia, emocje w nas tkwiące nadają kierunek naszym myślą, naszym działaniom, decydują o naszej wolności.


 

Gdy kierują nami pozytywne emocje, świat nas pociąga. Widzimy w nim samo piękno. Chcemy się do niego zbliżyć, a  nawet „rozpłynąć” w nim.

Przeciwnie, w ujemnym nastawieniu, któremu często towarzyszy lęk, uciekamy od świata. Sytuacja, która wywołuje w nas napięcie, uczucie niepokoju wzbudza w nas agresję. Taki świat atakujemy, nie przyciąga nas, nie chcemy w takiej atmosferze przebywać, a tylko się ukryć.

Utrwalenie się takiej negatywnej postawy zaburza współżycie z otoczeniem. I tak, to o czym myślimy, to co planujemy zależy od naszego stanu emocjonalnego oraz naszego nastroju. Nienawiść, wrogość do innych rządzą naszym życiem.

Czasem wystarczy tylko odrobina dobrej woli, bliższy kontakt z osobą, do której żywimy negatywne emocje, rozmowa, miły gest – już wtedy odczujemy zmianę znaku na przeciwny.

Dajmy sobie trochę czasu na przemyślenia, czasem śmiech, spojrzenie z dystansu na bolesne sprawy pomagają uporać nam się z negatywnym nastawieniem. Starajmy się wywołać w sobie ciepłe myśli, poszukajmy pozytywnych stron naszych problemów. Nie trzymajmy się uparcie naszych negatywnych uczuć. Nie pozwólmy im zamknąć nas w ciemnych lochach. Uwolnijmy się od nich, a poczujemy swobodę i lekkość. Nie pozwólmy im zniszczyć naszego świata.

 


Często na innych ludzi projektujemy te nasze negatywne postawy. Obwiniamy bogu ducha niewinne istoty, za to że są do nas wrogo nastawieni. Tymczasem to my sami jesteśmy do tych ludzi negatywnie nastawieni.


 

Projekcja zakłóca nasze relacje z ludźmi. Często na nich rzutujemy naszą zazdrość, agresję. Mówimy :  „Ona krzywo na mnie patrzy”, ” On nas nie lubi”,  – gdy w rzeczywistości to my nie lubimy tej osoby.

Projekcja może również umacniać więzi. Dzieje się to wtedy, gdy na innych projektujemy pozytywne uczucia. Takie zjawisko zaobserwować można w miłości od pierwszego wejrzenia. Na wybrankę, czy wybranka serca projektujemy wtedy nasze najserdeczniejsze uczucia. Widzimy ją/go przez różowe okulary, jest nieskazitelny, bez wad, widzimy w nim część siebie. Oczywiście takie zjawisko nie może utrzymywać się długo, gdyż oczy się nam powoli otwierają. Po jakimś czasie projekcje zostaną wycofane, a my ujrzymy partnera w pełnej okazałości.

 

Musimy nauczyć się widzieć bardziej realnie. Nauczyć się rozróżniać projekcje od rzeczywistości. Widzieć ludzi i rzeczy takimi jakimi są, a nie takimi jakimi chcielibyśmy żeby byli. Gdy zaprzestaniemy  projekcji ujrzymy świat bardziej obiektywnie.

 

Emocje
Emocje

Trudno jest zapanować nad uczuciami. To one bardziej rządzą nami niż my nimi. Nachodzą nas i odchodzą, ja fale na morzu. Kierują naszym życiem. Często nie zdajemy sobie sprawy, że jesteśmy pod mocą jakiego obezwładniającego nas uczucia.  Podejmujemy wtedy decyzje, których się później  wstydzimy, czy żałujemy, za które przepraszamy.

Widzimy, że siedzi w nas ktoś obcy, ktoś inny, kto rządzi nami od środka. W emocjach zmieniamy się często nie do poznania. Raz jesteśmy aniołem, innym razem bardziej identyfikujemy się z naszą rogatą duszą.

Jak trudno jest znaleźć kompromis miedzy dobrem i złem, które gdzieś w nas głęboko drzemie.